Wpis

czwartek, 01 listopada 2012

Pierwsza randka

"Ooo tak, wreszcie udało mi się umówić z wymarzoną dziewczyną. Muszę się jak najlepiej przygotować, zrobić super pierwsze wrażenie, ogólnie być zajebistym."

Taka lub podobna myśl pojawia się w głowach sporej części facetów kiedy ich upragniona kobieta zgodzi się na pierwsze, z reguły niezobowiązujące spotkanie. W sumie sam tak kiedyś miałem. Emocje, aż się ze mnie wylewały, nie mogłem usiedzieć w miejscu, planowałem, myślałem co zrobię w danym momencie, chciałem wypaść na cudownego gościa. Całe szczęście, że teraz widzę jak żałosny byłem w swoim zachowaniu oraz przekonaniach. 

W każdym razie chodzi mi o to, że mężczyźni i kobiety mają narzucone inne ramy społeczne. To chłopak (częściej) wychodzi z propozycją spotkania, to chłopak myśli nad miejscem, to chłopak walczy o względy, to chłopak się stresuje przebiegiem randki i ostatnie co najgorsze, to chłopak stawia sam sobie kobietę jako pewnego rodzaju nagrodę. Dziewczyna w takim schemacie wydaje się być bierna i uległa, ale w rzeczywistości to od niej zależy jak potoczy się dana relacja.

Idąc dalej tym tropem wychodzi na to, że facet musi się nadmiernie starać. Oczywiście nie ma nic złego w wykąpaniu się, ogoleniu czy założeniu fajnych ciuchów. Ten problem łączy się bardziej z psychiką i przekonaniami. Myśląc nad tematami rozmów planujemy co się stanie przez co randka traci spontaniczność, nieobliczalność i staję się swojego rodzaju grą strategiczną, w której trzeba planować pięć ruchów do przodu. Teraz pytanie. Czy to jest naturalne ? Oczywiście, że nie. Tak samo jest z próbą zrobienia jak najlepszego wrażenia, która często kończy się chwaleniem. Wątpię żeby normalna, sympatyczna kobieta pozytywnie oceniała przechwałki. 

Trzeba być sobą. Zarówno na początku relacji jak i w jej trakcie. Udawanie kogoś kim się nie jest (próba wywarcia jak najlepszego wrażenia) nie jest dobre na dłuższą metę. Nie można być postacią z książki, serialu bądź filmu przez cały czas. Prędzej czy później kobieta i tak dojdzie do prawdy.  Uwierzcie mi, że najlepszą opcją jest bycie sobą. Oczywiście tutaj też jest pewnego rodzaju haczyk. Jeśli ktoś jest spasioną świnią, która wiecznie gra na komputerze i nic ciekawego nie robi to naturalnie, że nie wywrze dobrego wrażenia. Właśnie dlatego przez całe życie trzeba dążyć do perfekcji, rozwijać się i za każdym razem podnosić sobie poprzeczkę.

Zamiast myśleć o czym będziesz rozmawiał z kobietą staraj się ją poznać. Dowiedz się jaka ona jest i czy jej charakter Ci pasuje bo to od tego powinno zależeć to czy ona Ci się podoba czy nie. Nie planuj gdzie pójdziecie coś zjeść, a potem na której ławce w parku ją pocałujesz. I tak gówno z tego wyjdzie. Jeśli w danym momencie masz ochotę na pizzę to zabierz ją do pizzerii, jeśli chcesz ja pocałować to pocałuj tu i teraz, a nie w jakimś tam miejscu, które wymyśliłeś wcześniej. Po prostu bądź sobą i dąż do tego by być najlepszym.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
mizzt
Czas publikacji:
czwartek, 01 listopada 2012 19:29

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • weallhavedreams napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/01 19:40:32:

    chciałabym na taką randkę..

  • mizzt napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/01 20:05:25:

    W takim razie życzę Ci zajebistego faceta i przynajmniej minimalnej dawki szczęścia :)

  • lala.lu napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/01 20:14:24:

    Myślę, że trema jest zawsze po obu stronach równie silna, zwłaszcza jeśli obu stronom zależy. Na pierwszej randce, a także na kilku kolejnych i kobiety, i mezczyźni starają się wypaść na lepszych niż są w istocie, starają się ukrywać swoje chropowatości i nierówności. Trochę przed sobą grają i chyba to nawet silniejsze od nich. Dopiero dłuższe przebywanie ze sobą pokazuje wszystko.
    Miałam koleżankę w szkole średniej, po którą przychodził chłopak do domu i zastawał ją przy sprzątaniu. Perfidia polegała na tym, że ona chciała, żeby ją tak zastawał, bo chciała mu sprzedać komunikat, że jest dobrą gospodynią i czystośc w domu jest dla niej ważna. Oczywiście była przy okazji ładnie ubrana i z makijażem, nic tylko odłożyć odkurzacz i włożyć buty. Myślę, że to było urocze.

  • mizzt napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/01 20:41:54:

    Fajnie, że się starała ale jeśli to nie było naturalne to troszkę kiepsko. Wnioskuję, że szukała długoterminowego związku przy czym oczywiste stają się częste odwiedziny itd. Jeżeli była idealną gospodynią w takiej sytuacji to facet będzie tego oczekiwał zawsze. Trochę kiepsko jeśli później miałaby bałagan w domu :P

  • Gość ssHaDee napisał(a) z *.tronic.pl komentarz datowany na 2012/11/01 22:15:22:

    a jednak mężczyźni również się przejmują randkami?

  • brazzerex napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/02 17:27:19:

    Witajcie
    Owszem jak najbardziej się z Tobą zgadzam Mizzt. Nie można udawać kogoś kim się nie jest (jak to powiedział kiedyś Kurt Cobain ,,pragnienie bycia kimś innym to marnowanie osoby którą się jest''). Niestety człowiek posiada instynkt każący mu podpasować się pod ideał swojego partnera/ki. Wiele osób ulega temu instynktowi, przez co słyszy się jak to kolejne małżeństwa się rozpadają,gdyż druga połówka nagle okazuje się inną osobą. Stąd wniosek: trzeba podkreślić swoją indywidualność by móc zaimponować drugiej osobie, będąc jednocześnie naturalnym i szczerym. W przyszłości prawdopodobnie poruszysz jeszcze temat pracy nad sobą, wtedy przedstawię szerzej swoje poglądy.
    Pozdrawiam,
    Brazzerex

  • mizzt napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/02 22:31:07:

    No praca nad sobą jako ogólnie pojęty samorozwój pojawi się pewnie jeszcze nie raz. Swoją drogą to liczę, że będziesz się udzielał. Twoje komenty są bardzo konstruktywne.
    Pozdrawiam.

  • raygarraty napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/02 22:46:32:

    No, ciekawie u Ciebie, nie powiem. I w ogromnej części zgadzam się z powyższym tekstem. Aż mnie natchnąłeś do tematu jednej z następnych notek. Mam nadzieję, że nie obrazisz się, że tematyka będzie podobna.
    Póki co - dodaję Cię do ulubionych, zobaczę jak się będzie u Ciebie sytuacja rozwijała.

  • Gość Jezus Chrystus napisał(a) z *.238.174.46.interdom.net.pl komentarz datowany na 2012/11/03 22:19:59:

    Witam,
    Zgodzę się z dwoma pierwszymi akapitami, też miałem taką sytuacje, że byłem nadmiernie podniecony z powodu pierwszej randki. Planowanie randki nie jest dobre, ale podam swój własny argument, coś na co większość facetów narzeka, a mianowicie że kobiety nie da się "ogarnąć"- po prostu nie dasz rady niczego zaplanować bo kobieta jest zbyt nie przewidywalna, albo ma jakieś "defekty", kiedyś czytałem taką historie że facet który pierwszy raz zobaczył dziewczynę, od razu chciał się z nią umówić. Wybrał kino, poszli razem na jakiś film 3D, no i okazało się po filmie że dziewczyna ma jedno oko sztuczne, więc niezbyt fajnie to wyszło. Co do chwalenia się, nie widzę w tym nic złego, ale jest jedno ale, facet musi wyczuć że drugiej stronie się to podoba (np. kobieta mówi że kocha muzyków, to chyba nie jest w tym nic złego żeby pochwalić się że graliśmy ostatnio jakiś koncert, prawda?). Dalej, co do "grubej spasionej świni", jeżeli trafi na tą swoją jedyną to czemu ma mu się nie udać?.
    @BRAZZEREX
    Zgadzam się, taki instynkt istnieję, ale nie musi decydować o naszej porażce, po prostu trzeba go mądrze wykorzystać (przynajmniej ja tak miałem), że przy pierwszej dziewczynie ujawnił mi się ten instynkt i nie udało mi się z nią, ale znalazłem inną przy której instynkt się nie włączył, i teraz zaczynam budować z nią swój związek. Podsumowując, jeżeli czujemy że zaczynamy się wywyższać i nie być sobą, to po prostu przystopować trochę, gdyż ta dziewczyna najprawdopodobniej nie będzie nam pasować w przyszłości... (Choć teraz uważamy ją za ideał kobiety)

  • brazzerex napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/04 12:59:13:

    Ok po kolei
    @Jezus Chrystus
    Co do ,,grubej spasionej świni'':Owszem taka osoba ma szansę na udany związek , lecz ,,Gruba spasiona świnia'' spodoba się tylko drugiej ,,grubej spasionej świni''.....
    Co do części kierowanej do mnie: Podsumowując, po prostu szukamy partnera przy którym instynkt nie będzie musiał się włączać.
    @Mizzt
    Co do planowania, o którym nie wspomniałem w poprzedniej notce: Moim zdaniem nie powinno się odbierać magii spontaniczności spotkaniu z obiektem naszych zainteresowań, ale zawsze dobrze jest mieć jakiś plan B, na wypadek gdybyśmy mieli gorszy dzień.
    Pozdrawiam,
    Brazzerex

  • Gość Jezus Chrystus napisał(a) z *.238.174.46.interdom.net.pl komentarz datowany na 2012/11/06 18:28:46:

    @up
    Wybacz, ale niestety muszę uznać twoją odpowiedź za bardzo płytką. Zauważyłem że dość często wchodzisz na tą stronę, objawia się to dużą ilością komentarzy. Do czego zmierzam, w którymś poście autor napisał jak bardzo irytuje go ocenianie ludzi po wyglądzie (ma rację), dla ciebie ktoś może być paskudny ale mieć niezwykle bogate wnętrze. Nawet ktoś gruby i brzydki może mieć udany związek z piękną kobietą.

  • mizzt napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/06 22:05:20:

    @Jezus Chrystus
    Niewątpliwie ktoś może się zakochać w takiej osobie, ale spójrzmy na to inaczej. Jeśli ktoś jest gruby (nie jest to wynik choroby) i nic z tym nie robi, nie próbuje schudnąć, nie stosuje diety, nie chodzi na siłownie to nie stara się być najlepszym jakim może być. Nie próbuje pracować nad samym sobą co np. dla mnie jest cholernie beznadziejne. "Gruba, spasiona świnia" może mieć fajny związek, ale uważam, że do czasu. Kobieta z fajnym podejściem do życia, która dąży do samorozwoju nie będzie chciała być z kimś kto nie chce być co raz lepszym. Właśnie do tego to wszystko się sprowadza. Facet stojący w miejscu nie "usidli" ambitnej dziewczyny.

  • brazzerex napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/07 12:30:34:

    Oj jezusie jezusie. Chciałeś mi zarzucić płytkość, a ty poprostu jesteś nie w temacie. Nasza ,,gruba świnia'' jest osobą zdefektowaną z wyboru a nieprzez naturę. Otóż niedbalstwo o swoją sferę fizyczną jak i duchową (horyzonty itd.) sa również częścią wnętrza o którym mówisz. Musisz patrzej szerzej na ludzi, niż tylko przez pryzmat powszechnie klepanej formułki ,,wygląd to nie wszystko'' w której owszem jest sporo prawdy, ale jest ona jedynie punktem wyjscia do wyciągania dalszych wniosków.
    Pozdrawiam,
    Brazzerex

    Ps. Śledzisz mnie?

  • Gość Jezus Chrystus napisał(a) z *.238.174.46.interdom.net.pl komentarz datowany na 2012/11/07 16:45:03:

    Teoretycznie macie rację, ale też nie do końca. Po prostu taki człowiek nie wie gdzie popełnił błąd, i uważa że tak ma po prostu być... A kobieta może w to ślepo wierzyć
    Ps nie nie śledzę cię, ale trudno nie zauważyć komentrzy z odnośnikiem do ciebie.

  • mizzt napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/07 18:57:18:

    Jeśli uważa, że tak ma po prostu być to ma złe przekonania. Nie można cały czas mówić, że coś jest winą kogoś, że tak jest i już, że ja nic nie poradzę. Z takim podejściem czeka go tylko stagnacja. Poza tym spójrzmy na ludzi sukcesu np. Gates'a, Branson'a, Buffett'a. Oni nie mówili, że "tak ma być" i właśnie dlatego osiągnęli olbrzymi sukces.

  • Gość Jezus Chrystus napisał(a) z *.238.174.46.interdom.net.pl komentarz datowany na 2012/11/07 20:09:07:

    Może nieco innaczej
    Wracając do tej "grubej spasionej świni" nie zawsze to zależy od nas, może opowie ci o tym Mr.Freeman (jest to współczesny rosyjski filozof). Wyobraź sobie że jesteś właśnie takim typem człowieka, grubego i uzależnionego od komputera. Obejrzyj to youtube.com/watch?v=8UopNNs9Vtg i spróbuj mnie zrozumieć...
    Ps. Musisz włączyć polskie napisy

  • mizzt napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/07 20:55:50:

    Obejrzałem ten filmik i jedyne co pomyślałem, że to prawda. Ludzie żyją według schematu, nie ryzykują, nie realizują się, ani nie działają sami. Ale co to ma wspólnego z byciem grubym ? Nie rozumiem analogii.

  • brazzerex napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/07 21:20:42:

    @Jezus Chrystus
    <odpowiedź na twój poprzedni komentarz>
    Nie wie gdzie popełnił błąd? Czy po prostu nie wie kim jest? Wnioskując z Twojego komentarza można stwierdzić że taka osoba popełnia błąd uważając że ,,tak powinno być''. Gdyby każdy żył taką filozofią to nasz świat wyglądałby jeszcze gorzej niż wygląda
    Co do filmiku: Nie rozumiem co on ma wnosić do naszej dyskusji. W podobny sposób próbowałem przemówić do Ciebie, namawiając do szerszego patrzenia na ludzi (odejście od schematu wiadomej formułki). Czekam/y na wyjaśnienia.

    Brazzerex

  • Gość Jezus Chrystus napisał(a) z *.interdom.net.pl komentarz datowany na 2012/11/08 07:49:16:

    Oto, że gdyby ktoś chciał coś w sobie zmienić, dla niego może się wiązać z "samobójstwem"

  • brazzerex napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/08 15:16:19:

    @Jezus Chrystus
    Aby szerzej objaśnić Ci dlaczego czepiamy (ja i Mizzt) się takich osób, musimy odpowiedzieć sobie na pytanie co definiuje człowieka. Zawsze gdy o tym myślę, przypomina mi się pewien amerykański program randkowy, który kiedyś ZDARZYŁO mi się obejrzeć (na MTV oczywiście). Często pada tam pytanie ,,co możesz o sobie powiedzieć?". Odpowiedź (prawie) zawsze padała ta sama:,,imprezuje i spotykam się z przyjaciółmi."...
    To wszystko? A hobby? Zainteresowania? Pasja? Czy taki człowiek może nazywać się żywym? (nawiązanie do filmiku który wstawiłeś) Myślałem że każdy jest i chce być inny. IMO właśnie to definiuje człowieka. Sposób w jaki nakreśla swoją indywidualność, odgradza się od tej szarej masy (w które m.i.n. jest też nasza ,,gruba świnia'').
    Nawiązując jeszcze do Twoje komentarza. IMO Twoje tłumaczenia zaczynają tracić sens. Znalezienie sobie jakiegoś ciekawszego zajęcia i dieta to aż taki wysiłek?

    Pozdrawiam,

    Brazzerex

Dodaj komentarz